2017-07-15

Dlaczego Brytyjczyk i Amerykanin nie rozumie naszej wymowy?

Na wielu kursach uczniowie mają wrażenie, że mało mówią i słuchają, a dużo piszą i czytają. I jest tak rzeczywiście. Czas poświęcany na mówienie wynosi w wielu przypadkach 5% czasu lekcji. U nas poświęcasz na słuchanie od 90-100% czasu lekcji.

Przyjmujemy definicję, że język to zbiór dźwięków. Tylko przez słuchanie i odtwarzanie w mowie tego, co usłyszeliśmy możemy nauczyć się poprawnie języka. Wielu uczniów nie zdaje sobie sprawy, że to co mówią w języku angielskim jest niezrozumiałe ze względu na złą wymowę, nawet gdy cała reszta jest poprawna. Dopiero w zetknięciu z native speakerem uświadamiają sobie, jak niezrozumiale nauczyli się mówić. Wiele osób nie wie o tym jednak, gdyż nie mają nawet możliwości takiej weryfikacji, tzn. rozmowy z native speakerem. Polski lektor zawsze ich zrozumie na zajęciach, bo domyśli się z sytuacji, co uczeń chce powiedzieć.

Co możemy zrobić?

Problem ten można ograniczyć a nawet wyeliminować, jeśli bezustannie bombardować nas będzie język angielski jako dźwięki. Na kursie Metodą Mówioną cały czas słuchasz albo siebie, albo lektora albo nagranych materiałów audio, albo innej osoby z grupy. Cały czas uświadamiamy ci, co wymawiasz źle. Czy wiesz, że około 95% uczniów nie potrafi poprawnie wymówić słowa „bad”? Gdy Anglik lub Amerykanin słyszy „Poland” wymówione przez Polaka, wydaje mu się często, że chodzi o Holland. Około 90% uczniów nie potrafi też dobrze wypowiedzieć słów tak podstawowych jak: „mountain”, „Poland”, „saw” a 99% słowa „yacht”.

U nas próbujemy tego typu problemom zaradzić. Nasi uczniowie są bezustannie musztrowani z wymowy.

Co daje nam słuchanie?

Każdy język ma piękną melodię, swoją melodię, która jest jak melodia wiersza, lub piosenki, czy jak droga prowadząca przez zróżnicowany teren. Góra, dół, góra, dół czasem płasko, tu wolniej, tam szybciej. Słowa wyrażają emocje: ból, niechęć, ekscytację, irytację, zainteresowanie, niepokój, znudzenie, stanowczość itd. To wszystko to dźwięki o różnym natężeniu i długości. To akcent, intonacja, to także pauza, i słowa bez słów: uchum, acha, hm…

Tego nie znajdziesz w tekście napisanym w książce, tego musisz wysłuchać. U nas słuchasz cały czas. Cały czas uczysz się języka ZACHOWANIA. Słyszę kogoś i naśladuję go. Wtedy uczę się języka. Częsty problem nawet najlepszych uczniów, którzy przychodzą do nas ze szkoły publicznej po nauce angielskiego: to co mówią jest zupełnie niezrozumiałe. Nie dość że połowę zajęć trzeba poświęcać na eliminację błędnej wymowy poszczególnych wyrazów, dodatkowo jesteśmy zmuszeni bezustannie ich mobilizować do odpowiedniego operowania głosem. Nawet najlepsi piątkowi czy szóstkowi uczniowie ze szkól publicznych mają ten sam problem: mówiąc nie wyrażają niczego, oni wypowiadają zdania jak komputerowe syntezatory mowy. Ba, nawyki te są tak silnie zakorzenione, że zmuszenie ich do odejścia od swoich złych upodobań jest niezwykle trudne.

U nas uczeń zawsze usłyszy coś więcej niż tylko słowa. Słuchaj i naśladuj co usłyszysz z nami.